Studenci medycyny

Było ciemno. Sanae czekała na nas przed oświetloną bramą do szpitala. Była ze swoim przyjacielem- Ahmedem. Sanae bardziej przypominała Europejkę niż Arabkę. Miała długie wyprostowane włosy, obcisłe jeansy i bluzeczkę z dekoltem. Jej mieszkanie miało typowo francuski styl. Wysokie sufity, duży salon z balkonem, ogromne łóżka i białą kuchnia. Był też prysznic. Zepsuty…  Wzięliśmy prysznic u Ahmeda i tam zostaliśmy resztę wieczoru.

Ich mieszkania, w porównaniu do przeciętnych mieszkań w Maroku, można by nazwać luksusowymi. Powszechnie wiadome jest, że tutaj,  medycynę studiują tylko wybrani.’ Dzieci z bogatych domów’. Żeby dostać się na studia medyczne, trzeba mieć wybitne wyniki z egzaminu pod koniec szkoły średniej, a takie, mają tylko uczniowie prywatnych szkół. Poza tym, medycynę w Maroku studiuje się tylko w języku francuskim, co jest dodatkowym utrudnieniem. Studia są za darmo, ale tylko nielicznych stać na mieszkanie, jedzenie i podręczniki.

Ahmed dużo się śmiał. Sanae była spokojna i trochę niepewna. Dużo rozmawialiśmy. Sanae okazała się poważna i oddana swojej religii. Modlitwa pięć razy dziennie, przestrzeganie zasad Koranu. Nigdy nie wychodzi wieczorem. Ahmeda odwiedziła po raz pierwszy i tylko ze względu na nas.

 

*** Jeśli interesuje Was temat praw kobiet w Maroku mogę polecić dokument:

http://religionresearch.org/martijn/2013/03/15/marriage-as-punishment-morocco/

Lub filmy fabularne, które również pośrednio mówią o prawach kobiet w innych krajach arabskich:

http://africasacountry.com/egyptian-director-mohamed-diab-talks-about-his-film-on-sexual-harassment/

***

 

 

Leave a Reply