Decyzja o podróżowaniu samej

Moja siostra spisała się na medal, a i ja miałam dużo szczęścia, bo następnego dnia odezwał się chłopak, który chcial razem stopować do Stambułu. Później jeszcze naisała Polka, szukająca towarzysza stopowania ze Stambułu w stronę Polski. Nie musiałąbym jechać sama! Z resztą nawet jakbym musiała, w tej sytuacji nie mogłam już zmienić mojego zdania. Z Pawłem nie dało się wytrzymać. Miałam jeszcze trochę pieniędzy, więc w ostateczności mogłam kupić bilet autobusowy lub coś wymyśleć.

Najbardziej jednak dręczyło mnie- jak to powiedzieć Pawłowi??? Pomimo, że zachowywał się jak ostatni dupek, to byo mi go trochę żal. No i do tego bałam się jego reakcji. Drzemał w nim ukryty tyran, lubił wszystko kontrolować, miał mnie za głupią słabą ‘tępą strzałę’, byłam pewna że się niczego nie spodziewał.

Na początku napisałam mu list. Chciałam wyjść wcześnie rano i zostawić mu ten list, który jednak trochę brutalnie opisywał jego wady. Nie miałam serca zostawić go sam na sam z tym co tam nawypisywałam, nawet jeżeli było to nic innego jak sama prawda. W końcu, pomimo tego że się strasznie stresowałam, jakoś dałam radę się spakować. Wstałam i powiedziałam tylko- “Paweł, ja już nie chcę z Tobą dłużej podróżować..” Na prawdę! Tylko tyle, a całą godzinę przed tym, wciąż powtarzałam sobie to w głowie, żeby cokolwiek w ogóle powiedzieć. Po moich słowach nastąpiła krótka cisza. Później Paweł, udając że się nie przejmuje, “pozwolił” mi robić co chce. Dodałam jeszce tylko “Szerokiej drogi” i wyszłam.

Poczułam jednocześnie wolność i strach. Wiedziałam jednak, że te uczucia za chwilę połączą się w jedno- RADOŚĆ!  Powinnam zrobić to już wcześniej ale się bałam. Teraz byłąm dumna z siebie, że pokonałam strach i ruszyłam sama w nieznane. Szłam ulicą w stronę metro i czułam się lekko. Nie tylko z powodu mojej decyzji ale też dlatego, że zostawiłam Pawłowi jego namiot który wcześniej cały czas dzwigałam. Postanowiłam pójść do centrum i znaleźc jakiś tani hostel, gdzie moglabym spędzić jedną noc, zastanowić się co dalej, skorzystać z internetu umyć się i wyspać- ostatnie kilka nocy prawie w ogóle nie spałam. Chciałam też poczekać na Y- podróżnika z CS, z którym miałam jechać dalej do Stambułu. Miał przylecieć z Kazahstanu i wyruszyć ze mną autostopem z Tbilisi. Myślę, że byłam w lekkim szoku po tym jak zostawilam Pawła, bo czułam się jak na haju. Miałam wątpliwości czy dobrze postapiłam. Teraz, kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, wiem, że ta decyzja była najlepsza jaką mogłam podjąć.

Leave a Reply